142 Refan Organza /Givenchy

1 października, 2020

Zapach #142refan od tego zaczęła się historia Ambasady Zapachu …

Perfumy który mnie zaczarowały trwałością i jakością …

Idealna kopia który wg mnie doskonale odzwierciedla oryginał..

” …Piękna, jest piękność Atona, piękna która nadchodzi/nadeszła/przybyła…”

Złote piaski pustyni przelewają się leniwie, złociście. Wiatr delikatnie pieści ziarenka, w których świetliste promienie odbijają swoją barwę. Tu nawet powietrze parzy. Od ziemi unosi się ciepło, a piaszczyste nawiewy falują, marszczą się, igrają z podmuchami gorącego wiru.Dookoła, aż po horyzont, jak okiem sięgnąć, jest tylko pustynia.

I Ono. Wielkie, ogniste, niezwyciężone słońce. Jego oblicze, rozpalone nigdy nie gasnącym żarem, spala wszystko co żywe, daje życie i życie odbiera. Tu nie ma oazy, ani zieleni.

Tarcza Atona króluje na firmamencie nieba, nie uznając dzielenia się swoją boskością.

Młoda kobieta rozgląda się ciekawie. W cieniu Karnaku można odrobinę odpocząć. Schować się choć na chwilę przed palącym słońcem i zaczerpnąć chłodniejszego powietrza. Długie kolumny, zdobne w hieroglify, rzucają tajemnicze cienie.

Ach, gdyby tak mogły opowiadać, co widziały… dziewczyna przygląda się malowidłom, próbuje odgadnąć tajemnicę minionych dni.Para oczu z sąsiedniej kolumny przesunęła się dyskretnie. Uśmiech, słodki i tajemniczy, przykuwa wzrok dziewczyny. Nefertiti… wizerunek królowej. Tak, to ona. Wdzięk i czar minionych tysiącleci.

Na pozór zamyślona, zapatrzona w dal… o czym chcą mówić te kamienne oczy… jakie mają wspomnienia?…

Królowa na czele orszaku kroczy do Świątyni Narodzin. Za nią idzie niezliczony tłum, słudzy, kapłani i wierny lud. W powietrzu unosi się zapach kadzideł i wonnych płatków kwiatów, które pod stopami idących błyszczą niczym zagubione gwiazdy. Wszyscy cichną, kiedy podnosi swoją dłoń. Oddają pokłon.

Dziewczyna oddala się, podziwiając kolejne malowidła, kolejne inskrypcje. Czy coś się poruszyło w kolumnowej sali? Nieee… to pewnie tylko gra słonecznych promieni. Jest tu przecież sama, wcześnie rano, zanim turyści jeszcze nie napłynęli do świątyni. Tylko, mogłaby przysiąc, że jakiś cień, niby kobieca postać, przesunął się za filarem…

Zapach #142 firmy Refan jest odpowiednikiem wody perfumowanej Ogranza marki Givenchy. Konsorcjum LVMH, kontynuując myśli i idee hrabiego Huberta de Givenchy, stworzyło zapach, który połączył dwie cechy charakterystyczne jego projektom – innowacyjność i nieprzemijalność.

Retro-kobiecość i siła, której nie powstydzila by się jego przyjaciółka, Audrey Hepburn, jest duszą zapachu

To zapach kobiety dojrzałej, pełnej godności i siły – zapach królowej.

Nie ma nic wspólnego z dziewczęcą naiwnością.

Otwarciem zapachu jest świetlista, świeża bergamotka – niczym słoneczny promień, igrający ze złotym, pustynnym piaskiem. I jak błysk promienia – trwa tylko jedną chwilę, aby ustąpić miejsca… KWIATOM.

Po rozpyleniu perfum otrzymujemy mocarną dawkę białego kwiecia; w sercu #142refan niepodzielnie panuje gardenia jasminoides – w towarzystwie kwitnącej afrykańskiej pomarańczy, tuberozy i wiciokrzewu.

Aromat indolu eksploduje tu w ogromnej ilości – oszałamia i narkoryzuje, pochłania calkowicie.

To trochę tak, jak gdyby wejść do kwiaciarni wypelnionej po brzegi pachnącymi kwiatami, które stłoczone na kilku metrach zawładnęły przestrzenią i od zapachu których kręci się w głowie.

W tym bogactwie aromatycznych płatków daje się wyczuć subtelne, zielone nuty – jakby łodygi i liście zostały wraz z kwiatami stłoczone w wazonie i silnie ściśnięte. Za wrażenie rozkładającego się kwiatu w gorący dzień odpowiada wiodący akord tuberozy. Jej woń jest nieodparcie… seksowna.

To kwiatowe ciepło, pełne zmysłowości, z drapieżną nutą zieleni, dojrzałej, niepokojącej. Zieleni, która nie odświeża, a podkreśla królewski zapach białych płatków.

W nucie bazy #142refan tajemnicę otula słodycz i przepych. Szaleńcza moc kwiatów powoli łagodnieje, znika ostry ton, cichnie. Zostaje przełamana odrobiną orientalnej pikanterii, jaką daje owoc muszkatołowca. Bardzo wyraźnie wybija się korzenność, a całość ociepla i osładza drzewo gwajakowe z wanilią.

Zapach staje się balsamiczny, miękki, jak kot przeciągający się na aksamicie. Jest równie szlachetny, niczym materiał zwany organzą, pleciony z jedwabnej przędzy.

Jest piękny, pięknością dojrzałej kobiety, która wie czego chce od życia i niejednego już skosztowała.

#142refan jest zapachem trwałym, utrzymującym się na skórze kilka dobrych godzin. Idealny dla miłośniczek kompozycji kwiatowych, mocno wyrazistych, pozostawiających ogon.

To zapach ciepły, gorący; orientalny, jak suchy klimat pustyni.

Otulający i klasycznie piękny, dlatego często postrzegany jako zapach „retro”. Pomimo iż pierwowzór jest pachnidłem dość „młodym”, kojarzy się z czasami niemego kina, kiedy to gardenię jaśminową aktorki nosiły we wlosach.

Z pewnością przypadnie do gustu kobiecie władczej, doświadczonej, z klasą i dobrym gustem.

Autorka Anna Lewińska