173 Refan/Hypnotic Poison/Dior

12 lipca, 2020

… lustereczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie…?

Czerwone jabłko. Pachnące, słodkie, z błyszczącą skórką. Królowa bierze je do ręki i spogląda na nie nieruchomo. Jej oczy, jak rozżarzone węgle, skupione są na smakowitym owocu, a twarz okrywa uśmiech, tajemniczy, hipnotyczny, zły. W lustrze odbija się grymas – ta najpiękniejsza kobieta na świecie, niczym Ewa w ogrodzie Edenu, poprzez jabłko zbłądzi i sprowadzi sen i śmierć. Codziennie spogląda w lustro, czekając na potwierdzenie jej niezwykłej urody, bo ta jest nieprzeciętna. Wspaniałe kruczoczarne włosy otulają jej postać; oczy świecą na tle mlecznobiałej cery niczym dwie gwiazdy, a smukła postać przypomina trzcinę kołysana lekkim wiatrem. Zadowolona z siebie, zakochana w swoim odbiciu, kobieta władcza, dominująca, silna. Ma wszystko, czego jej trzeba. Tylko jedna myśl, ta jedna, burzy powietrzne. Wypełnia umysł i zatruwa ciało, wdziera się w żyły, uderza gorączką i nie daje swobodnie oddychać… Myśl, jak trucizna wypełnia jej serce, myśl, że Śnieżka może zająć jej miejsce, zrzucić ją z piedestału, stać się tą najpiękniejszą. Królowa nie może na to pozwolić… szykuje „prezent” dla pasierbicy. Jabłko kusi, przyciąga; nie sposób nie spróbować tej słodyczy która upaja, hipnotyzuje, usypia. Księżyc spogląda na lica Śpiącej Królewny, przegląda się w Magicznym Lustrze, a przez okno płynie słodki zapach kwiatów w ogrodzie. On wie, że piękno jest nieśmiertelne. Obudzi się z hipnotycznego snu, kiedy minie czar…

Zapach #173 marki Refan to odpowiednik wody perfumowanej Hypnotic Poison Christiana Diora – perfum, które są częścią kolekcji „trucizn” słynnego kreatora. Co, na pozór, trucizna ma wspólnego z perfumami? Otóż od zawsze się ze sobą wiązały; to czarownice i farmaceuci tworzyli pierwsze medykamenty, trucizny i… perfumy, na każdym miejscu kuli ziemskiej. Nawet w języku sanskrytu słowa „czerwony arsen” oznaczają po prostu.. perfumy. Hypnotic Poison to swoista opowieść o cyjanku. Jedną z głównych nut zapachowych są gorzkie migdały, które zawierają amigdalinę, i jak powszechnie wiadomo, w wyniku reakcji chemicznej, możemy z nich otrzymać… cyjanek. Truciznę. Hypnotic Poison. Subtelna, ale jakże zamierzona gra słów.

#173 jest zapachem wyjątkowym. Tylko wyspecjalizowany nos będzie w stanie odróżnić go od wersji oryginalnej, bo oddaje go w 99,9 procentach, a przy tym jest niezwykle trwały. Uperfumowana skóra pachnie nadal nawet po prysznicu. W nucie głowy oczaruje nas słodycz świeżo rozkrojonego kokosa przeplatającego się z dojrzałą śliwką, by w nucie serca ustąpiła miejsca pulsujacemu, uzależniającemu zapachowi gorzkich migdałów. Hipnotyzuje i upaja. Celowo nie nazywam go słodkim, choć niezaprzeczalnie słodycz jest wyczuwalna dzięki strąkom czarnej wanilii w nucie bazy. Jednak słodycz tego zapachu nie jest typowym „cukierkowym, karmelowym ulepkiem” jaki możemy kojarzyć z wielu innych perfum. Jest zupełnie inna. To ciepło, które obejmuje całe ciało, wypełnia zmysły i obezwładnia. To słodycz, która jest wytrawna i elegancka. Bazę zapachu tworzy drzewo różane i drzewo sandałowe. To szlachetna trucizna, której może używać tylko królowa…

Jeśli ktoś poszukuje perfum pełnych klasy, pachnących zupełnie jak oryginał i bardzo trwałych, powinien poznać #173refan. Jest wspaniałym klasykiem, rozpoznawalnym jako zapach z wyzszej półki. Postawia „ogon” w otoczeniu, jednocześnie będąc bardzo sensualnym blisko ciała. Kobiety silne, władcze, pewne swojej zmysłowości będą z niego wyjątkowo zadowolone. Jest bardzo wydajny. Wystarczy kropla #173, aby dać się zahipnotyzować melodii wanilii i gorzkich migdałów.

#173refan #hypnoticpoisondior