Refan #146 L’eau par Kenzo – Kenzo

25 maja, 2020

Refan #146 L’eau par Kenzo – Kenzo

ocean

„… daleko na morzu woda jest tak błękitna jak płatki najpiękniejszych kwiatów i tak przezroczysta, jak najczystsze szkło (…) tam właśnie mieszka lud morski”.
Hans Christian Andersen

Senne, turkusowe morze pieści złocisty piasek; wybrzeże, na którym jeszcze nigdy nie stanęła ludzka stopa. Dziesiątki barw i dźwięków płynie z serca tropikalnego lasu; kolibry kolorowe jak motyle i motyle udające kolibry tańczą ponad kielichami lilii wodnych i w wierzchołkach owocowych drzew. Złocista lampka zapala się wśród zielonych liści; dojrzały owoc spada i pęka, oblewając się sokiem. Powietrze przesycone jest ich świeżością i aromatem zielonych, przybrzeżnych traw. Fale miarowo uderzają o brzeg, niosąc zapach morza i wiatru. W tych falach słychać cichy szept. Śpiew, z początku ledwo słyszalny, później coraz wyraźniejszy, niesie się z przypływem. Pod taflą wody coś zalśniło metalicznie, niebiesko, sypnęło w oczy tęczą barw i zniknęło w głębinie. Plusk ogona. I cisza. Co to było?
Na kamieniu przysiadła syrena. Czesze swoje złote włosy i wplata w nie kwiat różowej lilli. Ogon pokryty łuskami mieni się w słońcu. Kobieta – ryba zaczyna śpiewać, mamić, czarować zbłąkanych wędrowców. Z nadzieją wypatruje statku na brzegu. Może tym razem przypłynie ten wyśniony, upragniony mężczyzna i popłynie razem z nią do jej podwodnego królestwa… Tam gdzie kwitną rafy korali, migają ławice drobnych rybek przypominających złote iskry, a głębiny skrywają swoje tajemnice. Księżyc spogląda ciekawie, kiedy znużona syrena z pluskiem zanurza się w fale. Dobiega z nich pełen tęsknoty głos, cicho, coraz ciszej. Tylko drzewa są niemymi świadkami jej śpiewu.

Perfumy #146 marki Refan są odpowiednikiem wody perfumowanej L’ eau Par by Kenzo. Perfum, które powinny nosić nazwę ŚWIEŻOŚĆ. To oda do oceanu i zapachów tropikalnego lasu. W początkowej nucie głowy wyczuwamy uderzenie świeżości niczym przypływ fal; zapach pnącza tropikalnego, różowego pieprzu wspaniale łączy się z zielonymi akordami traw i… przybrzeżną miętą. Przy samym brzegu tego morza kwitnie cały ogrom lilii wodnych; nadają kompozycji kobiecości i radości. Subtelnie uzupełnione innymi kwiatami, takimi jak bez lilak, fiołek i kwiat brzoskwini tworzą preludium do utworu, w którego sercu pierwsze skrzypce grają nuty wody, bryzy i fal. Błękit nieba i oceanu staje się jednością i wprawia w rozmarzenie. Tropikalne nuty drzewne, podbite piżmem tworzą bazę zapachu.

#146 jest zapachem idealnym na wiosnę i lato. Bardzo świeży, nieprzytłaczajacy, ma zadziwiającą cechę – nie ginie w ciągu godziny jak większość „świeżaków”. Otacza ciało delikatną, zmysłową mgiełką kwiatu lotosu na cały dzień – jest wyraźnie wyczuwalny około 8 godzin. Staje się śpiewem zalotnej syreny – przywołuje i uwodzi, żeby w pełni zawładnąć zmysłami. W odpowiedniku marki Refan rajskie owoce są wyraźniej wyczuwalne niż w oryginale, co wg mnie dodaje temu zapachowi radości i kokieterii. Dzięki niemu możemy się poczuć w wakacje niczym syrena na tropikalnej plaży, lub przenieść odrobinę raju do zwykłej codziennosci.

Anna Lewińska